niedziela, 28 styczeń 2018 10:37

„Nauka głoszona z mocą”

Napisała
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

 


    8E5C8822 B137 41BA 928F DA1754BF5E3AJezus przez trzydzieści lat dojrzewał w ukryciu, a po przyjęciu chrztu w Jordanie od Jana Chrzciciela rozpoczął swoją publiczną działalność. Ten czas, poprzedzający głoszenie nauki, był potrzebny Chrystusowi do wzrastania i nabierania mocy. Był to czas kiedy łaska Boża spoczywała na Nim ( Łk 2, 40 ), aby przygotować Go do wypełnienia woli Boga Ojca. 

 

  Jezus mówił: „Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię” ( Mk 1, 15 ). Wszyscy „zdumiewali się Jego nauką: uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak uczeni w Piśmie” ( Mk, 1, 22). Tym którzy szli za Nim, a było ich „wielkie mnóstwo”, pragnął uświadomić przede wszystkim to, że najcięższą chorobą człowieka jest grzech, że potrzebne jest nieustanne nawracanie polegające przede wszystkim na zmianie myślenia.

 

      Chociaż Ci, którzy Go słuchali w synagodze jeszcze w tym momencie  nie wiedzieli, że jest Tym, który na krzyżu po wypowiedzeniu słowa  „wykonało się”, ostatecznie pokona szatana i otworzy nam niebo, to już teraz ich serca zaczęło nurtować pytanie: „Co to jest?”. Co to za „nowa jakaś nauka z mocą” ?  Co takiego działo  się w sercach ludzi , że „na wieść o Jego wielkich czynach” (Mk 3, 8b) ściągali do Niego z całej okolicy? Do momentu spotkania z Jezusem zapewne słuchali uczonych w Piśmie, chodzili do świątyni, a jednak to dopiero Jego nauka ich zafascynowała, zapragnęli bliżej  poznać  Tego, który „nawet duchom nieczystym rozkazuje i są Mu posłuszne”. Może wtedy po raz  pierwszy poczuli zupełnie inny „smak” Prawa, inny bo wypełniony przez Jezusa miłością? Może już wtedy zaczęli doświadczać tego, że ich zwyczajna codzienność staje się wyjątkowa dzięki Jego obecności?

 

     Stawiane pytania są zawsze początkiem poznania. Tak było w przypadku uczniów, wielkich tłumów podążających za Jezusem i tak jest rownież w naszym życiu. Jezus pozwala nam poznać Boga Ojca poprzez przyjmowanie Słowa, które stało się ciałem i zamieszkało pośród nas ( J, 1,14). Zaprasza nas do pięknego i świadomego odkrywania naszego życia w Nim, bo tylko wtedy będziemy mogli doświadczyć pełni. On potrzebuje naszego zaangażowania i naszej współpracy z Jego łaską. Czy w moim życiu jest czas i miejsce na słuchanie Słowa Bożego? Czy Słowo Boże jest dla mnie światłem, które rozświetla wszystkie mroki mojego życia? Czy naprawdę wierzę w to, że „wszystkim, którzy Je przyjęli dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi” (J 1,12)? Czy potrafię się zachwycać  Ewangelią i wierzę , że w niej ukryte jest moje życie? Czy dbam w mojej codzienności o zażyłą relację z Jezusem?...

     

     Prośmy Boga o serca ciche i pokorne, o serca otwarte na tajemnicę Jego Miłości. Niech zachwyt nad Jego Słowem poprowadzi nas do wiernego naśladowania Jezusa w naszej codzienności. Jego nauka poznana rozumem powinna dotrzeć do naszego serca. Jeżeli tak się stanie będziemy potrafili dzielić się Bożą Miłością z bliźnimi jak chlebem powszednim. Sam zachwyt nie wystarczy potrzebne jest jeszcze działanie, wypełnienie  Słowa w naszym życiu.  Bóg zawsze prowadzi nas do drugiego człowieka.

 

Czytany 1027 razy

Skomentuj

© 2016 Parafia św. Jana Chrzciciela w Dębnicy Kaszubskiej. All Rights Reserved. Designed by Krzysztof Przechowski, A.M.D.G.

Logowanie

Witaj Gościu! Zaloguj się lub załóż swoje konto.